stat4u
GABINET W KRAINIE CIENI - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

GABINET W KRAINIE CIENI

Aktualności » GABINET W KRAINIE CIENI

Data:22.11.2016 (ost. aktualizacja 22.11.2016 23:20)
  • fot. Tomasz Dudziak
    fot. Tomasz Dudziak

„Gabinet cieni” tworzą partie brytyjskie, które - w systemie dwupartyjnym - rządzą na przemian i do objęcia władzy muszą się przygotowywać, śledząc pracę poszczególnych resortów. Inaczej, po zmianie politycznej warty, nowi ministrowie dawnej opozycji musieliby się wszystkiego uczyć. Zresztą w systemie brytyjskim – między partią rządzącą, a opozycją nie występuje taka ostra , pozbawiona wszelkich hamulców, walka polityczna. Partie różnią się programowo w wielu sprawach, ale posłowie mają dużą swobodę działania, jako że są wybierani w okręgach jednomandatowych i partyjne centrum musi liczyć się z ich  niezależnością w wielu sprawach. Bardzo często, w wielu sprawach poglądy wielu posłów Konserwatystów są bardziej lewicowe niż  „prawicowych” posłów Partii Pracy. Stanowiska są uzgadniane w debatach, które mają sens, bo rzeczywiście można kogoś przekonać, partie muszą szanować niezależność swoich posłów,  stąd poziom politycznej kultury w brytyjskim systemie może być wzorem. Jednocześnie partie i parlament pracują bardziej merytorycznie i zdobywają poparcie wyborców realnymi decyzjami, pracą, a nie politycznym marketingiem i szczuciem na przeciwnika.

U nas metodą jaka przyniosła niegdyś sukces Platformie było szczucie na PiS i na Kaczyńskich, ale i odwrotnie – obecny sukces PiS-u polegał na atakowaniu Platformy. Co prawda politycy tej formacji robili wszystko, żeby ułatwić zadanie PiS-owi i w zasadzie sami sobie zawdzięczają totalną klęskę jaką ponieśli.

Teraz rozpaczliwie szukają jakiegoś sposobu na zaistnienie, bo zagraża im anihilacja, a ich rolę - akceptowanego w jakimś stopniu - antypisu, przejęła formacja Ryszarda Petru – „Nowoczesna”. Partia ta jest nowa, nie odpowiada za porażki PO, a jednocześnie dobrze sformatowana propagandowo i wszystko wskazuje, że przejmie elektorat i posłów PO. Już to zresztą robi.

Nie ma się co dziwić, że w tej sytuacji PO szuka na gwałt sposobów na przeżycie. O ich rozpaczliwym działaniu świadczy wciągnięcie do gry Lecha Wałęsy, którego poparcie oscyluje między minus 2%, a minus 4%.

Wszystko wskazuje więc, że Platforma umiera na naszych oczach, a może nawet już umarła tylko jeszcze o tym nie wie. W tej sytuacji powołanie przez PO tzw. „gabinetu cieni” nabiera nowego znaczenia. Jeśli bowiem o jakichś cieniach w tym przypadku można by mówić, to chyba tylko o cieniach błąkających się w Hadesie – mitycznej krainie zmarłych, do której przeprawia przez rzekę Styks dusze zmarłych przewoźnik  Charon. Grzegorz Schetyna jeszcze w tej roli nie występował, ale wygląda, że jest do niej całkiem nieźle przygotowany.

 

Janusz Sanocki

Poseł na Sejm RP