stat4u
Burmistrz zapłacił - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

Korsze. Burmistrz zapłacił za usprawiedliwienie ?

Aktualności » Korsze. Burmistrz zapłacił za usprawiedliwienie ?

Data:18.04.2013 (ost. aktualizacja 18.04.2013 00:25)
  • ilustracja do tekstu
    ilustracja do tekstu

Nie słabną komentarze po emisji programu Elżbiety Jaworowicz „Sprawa dla reportera”, pokazanego w TVP 1 pod koniec lutego bieżącego roku.

Przypomnijmy. Autorka programu pokazała tragiczne warunki mieszkaniowe w jakich żyją dwie rodziny
z Warnikajm. Brat z siostrą oraz małżeństwo z ciężko chorym dzieckiem. Mieszkanie to zaadaptowane jest po dawnym magazynie. Ściekająca woda, czarne ściany, odpadające tynki i wszechobecny grzyb, to tylko namiastka tego co zobaczyli widzowie „Sprawy dla reportera”. Eksperci zgromadzeni w studiu w bardzo ostrych i krytycznych słowach wypowiedzieli się
o burmistrzu i jego służbach. Dramatyczne wołanie o pomoc było aktem bezradności na bierność i opór ze strony urzędników z ratusza. W programie na żywo wystąpiły panie
z Warnikajm. Zabrakło burmistrza i jego urzędników.

Zaledwie po kilku dniach po reportażu Ryszard Ostrowski, burmistrz Korsz, zajął stanowisko w sprawie i na oficjalnej stronie urzędu zaprotestował przeciwko, jego zdaniem, fałszywym informacjom podanym przez Elżbietę Jaworowicz.

Zarzucił autorce programu nierzetelność i wyraził żal, że będąc z kamerą w Warnikajmach nie odwiedziła go i nie dała szansy zabrania głosu w przedmiotowej sprawie. Jako częsty widz czwartkowego programu czuję się zawiedziony – napisał.

Jako częsty widz, burmistrz powinien wiedzieć, że konwencja programu Pani Jaworowicz nie przewiduje odwiedzin dwóch stron, a tylko tej, która  o to zabiega. Natomiast do warszawskiego studia zapraszane są obie strony w celu konfrontacji i wypowiedzenia się. Dlatego Ryszard Ostrowski - burmistrz Korsz, otrzymał takie zaproszenie.

Zamieszczenie na oficjalnej stronie Korsz dokumentów nie usatysfakcjonowało burmistrza. Uznał, że to chyba za mało i powielił informację w lokalnej gazecie za co zapłacił z publicznych pieniędzy 1.353,00 zł !

Czy było to rozsądne? Zwłaszcza, ze Korsze nie należą do bogatych gmin, a w kasie miejskiej pieniędzy brak. Czy taki zbytek był konieczny? Ocenę pozostawiamy czytelnikom.

Tematem zainteresował się jeden z mieszkańców Korsz i wystosował pismo w tej sprawie do Rady Miejskiej w Korszach, które zostało odczytane podczas marcowej sesji.

Rozstrzygnięcie kwestii wydatkowania publicznych pieniędzy przez Ryszarda Ostrowskiego przekazane zostało komisjom Rady Miejskiej w Korszach, w tym Komisji Rewizyjnej.

                                                                                                                   Małgorzata Raczyńska