stat4u
Korsze. Warmińsko – Mazurskie. Po wizycie ekipy „Sprawy dla reportera” nic się nie zmieniło. - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

Korsze. Warmińsko – Mazurskie. Po wizycie ekipy „Sprawy dla reportera” nic się nie zmieniło.

Aktualności » Korsze. Warmińsko – Mazurskie. Po wizycie ekipy „Sprawy dla reportera” nic się nie zmieniło.

Data:25.04.2013 (ost. aktualizacja 25.04.2013 20:12)
  • mieszkanie p. Wójcik, fot. M. Raczyńska
    mieszkanie p. Wójcik, fot. M. Raczyńska

- Nie otrzymaliśmy żadnej pomocy
od burmistrza i jego pracowników. Dostaliśmy jedynie pismo, w którym burmistrz grozi nam eksmisją za zadłużenie, które posiadamy – żali się Pani Wioletta Wójcik z Warnikajm.

 

Państwo Wójcikowie to bohaterowie programu Elżbiety Jaworowicz „Sprawa dla reportera”. W  lutym widzowie jedynki mogli obejrzeć reportaż o życiu rodziny z gminy Korsze, która zmaga się ze skandalicznymi warunkami mieszkaniowymi. Autorka programu pokazała „mieszkanie” pokryte czarnym grzybem, ociekające wodą ściany  i odpadający tynk  z sufitu.

Państwo Wioletta i Robert Wójcikowie wcześniej mieszkali u rodziców pana Roberta
w Dublinach. Mieszkanie teściów było małe, w 30 metrowym lokalu mieszkało osiem osób,
a pani Wioletta była  w ciąży z drugim dzieckiem.  Starali się o mieszkanie, chodzili i prosili burmistrza o lokal przedstawiając swoją trudną sytuacje.  Po dwóch latach otrzymali
w budynku  po byłym magazynie w Warnikajmach. Cieszyli się, ale ich radość trwała krótko.

- Lokal  nie był  przystosowany do życia.  Nie było światła, wody, ani kanalizacji. Żyliśmy jak w średniowieczu. Po wielu interwencjach założono nam światło po kilku tygodniach.
Na wodę,  kanalizację i odpływ musieliśmy czekać  rok – opowiada kobieta.

Mieszkanie, jak czytamy w oświadczeniu Ryszarda Ostrowskiego, burmistrza Korsz  na oficjalnej stronie Urzędu,  zostało przygotowane do użytkowania zgodnie z  dokumentacją przetargową  złożoną przez wykonawcę.

- Już po kilku tygodniach użytkowania tynk zaczął odpadać z sufitu, woda spływała po ścianach, wszystko” dusiło się”. Po miesiącu już wiedzieliśmy, że ten remont nie był przeprowadzony tak jak powinien – mówi pani Wioletta.

- Zgłaszaliśmy wielokrotnie problemy z mieszkaniem burmistrzowi, ale w odpowiedzi słyszeliśmy jedynie, że źle użytkujemy mieszkanie i to nasza wina – dodaje kobieta.

Na świat przyszło kolejne dziecko Państwa Wójcików. Dziewczynka urodziła się
z rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Rodzice nie poddawali się, jeździli do specjalistów. Przełomowy moment nastąpił wówczas, gdy lekarz zwrócił Pani Wioletcie uwagę, że Mała przesiąknięta jest zapachem wilgoci i grzyba.

- Powiedział, że musimy coś z tym zrobić, bo dziecko chore nie może mieszkać w takich warunkach – żali się. – Moja mama nie wytrzymała i to ona napisała  list do Pani Jaworowicz  z prośbą o ratunek i pomoc.

Autorka  programu odpowiedziała szybko. Niestety w warszawskim studiu zabrakło burmistrza i jego urzędników. Włodarz miasta zamieścił natomiast oświadczenie na stronie internetowej Urzędu gdzie czytamy, że dołoży wszelkich starań  aby w maksymalny sposób zabezpieczyć dobro dzieci tam mieszkających, bo przecież one nie są winne za postawy swoich rodziców.

- Po programie była komisja, która stwierdziła, że częściowo zdejmie sufit, żeby wyschło.
Do dnia dzisiejszego nikt nie pojawił się, innej pomocy ze strony urzędu też nie było – zapewnia pani Wójcik. Odpowiedź na zarzuty, które burmistrz opublikował w internecie wysłaliśmy do Rady Miejskiej w Korszach z prośbą o zajęcie stanowiska – oświadcza kobieta.

Rodzina Wójcików otrzymała pismo od burmistrza wzywające do zapłaty zadłużenia. Nieuregulowana kwota będzie podstawą do eksmisji.  Dochód małżeństwa  nie jest wystarczający, aby płacić regularnie czynsz za mieszkanie. Rodzina zadłużyła się, gdyż pan Robert nie pracował, a cały  poprzedni rok jeździli z dzieckiem do lekarza na własny koszt. Takich wizyt było nawet dwie w tygodniu. Od tego roku rodzina korzysta z bezpłatnego transportu.

- My spłacimy ten dług. Mamy swój honor. Jak mąż pójdzie teraz do pracy, będzie nam lżej. Szkoda, że burmistrz nie ma dla nas litości i zrozumienia – kończy ze smutkiem kobieta.                              

Małgorzata Raczyńska


Zapraszamy do działu Galerie

link bezpośredni

http://info-racje.pl/?korsze-warminsko-%E2%80%93-mazurskie-po-wizycie-ekipy-%E2%80%9Esprawy-dla-reportera%E2%80%9D-nic-sie-nie-zmienilo,78

Poniżej korespondencja Państwa Wójcik z Gminą Korsze