stat4u
Korsze. Zdaniem młodzieży - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

Korsze. Zdaniem młodzieży

Aktualności » Korsze. Zdaniem młodzieży

Data:13.04.2013 (ostatnia aktualizacja 13.04.2013 23:58)
  • Ilustracja do tekstu. Źródło: internet
    Ilustracja do tekstu. Źródło: internet

Chcielibyśmy poruszyć bardzo ważny dla nas temat.
Otóż w Korszach nie ma miejsc, w których młodzież mogłaby miło i pożytecznie spędzać czas. Rodzice często narzekają, że dzieci siedzą ciągle przed komputerami. Ogólnie zrzędzą, że za ich czasów to tak nie było. Ale co tak naprawdę mamy robić? Gdzie chodzić? Wcześniej atrakcją były spacery na cmentarz, teraz młodzież „ zwiedza” Biedronkę. Wydaje się , że jest to miejscowa Galeria. Nie ma żadnych boisk, nie licząc Orlika, bo tam odbywają się treningi drużyn. Zakochane pary nie mają gdzie spacerować
i skryć się przed gapiami , a każdemu starszemu człowiekowi przeszkadzamy przed blokami. Naszym marzeniem jest wybudowanie skateparku, na którym dalibyśmy upust naszej energii. To nie jest duży wydatek, dlaczego nikt, kto decyduje
o takich sprawach nie pomyśli o nas? Ciągle jakieś dziwne imprezy w szumnie zwanym amfiteatrze, ale nie każdy młody człowiek to lubi!
O jakimś kompleksie boisk i fajnej cukierni (gdyż ta obecna, choć to nie jest prawdziwa cukiernia jest czynna do 16, a my wtedy wracamy ze szkoły i nie ma tam stolików ) nawet nie marzymy, no bo i po co… Skoro nie ma nawet dobrego boiska. Nasza szkoła jest otwarta krótko, z sali gimnastycznej nie można korzystać jak w innych szkołach do późnych godzin wieczornych, nie ma stałych drużyn
np. koszykarskich. Młodzież tu nie ma zajęcia! Byliśmy w innych podobnych miasteczkach jak Korsze
w Polsce, tam jest zupełnie inaczej, młodzi ludzie mają wiele atrakcji.
Nam tego brakuje i chcemy zmian!

                                                                                                              Pomysłowi

                                                                                                           (nazwiska do wiadomości redakcji)