stat4u
Korsze. Znaleziono martwe dzikie zwierzę czy nie? - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

Korsze. Znaleziono martwe dzikie zwierzę czy nie?

Aktualności » Korsze. Znaleziono martwe dzikie zwierzę czy nie?

Data:19.06.2013 (ost. aktualizacja 19.06.2013 14:50)
  • ilustracja do tekstu. źródło: internet
    ilustracja do tekstu. źródło: internet

Na początku maja bieżącego roku otrzymaliśmy informację od jednego z pracowników zajmujących się sortowaniem odpadów, że w hali, w której pracuje wraz z innymi, panuje  fetor, który wywołuje wręcz odruchy wymiotne.

Mężczyzna zatrudniony był przez Burmistrza Korsz
i skierowany do pracy tego dnia do jednej ze spółek miejskich.

Poinformował on o tym fakcie swojego bezpośredniego przełożonego, który stwierdził, że zajmie się tym. I rzeczywiście zajął się.

Jak wynika z informacji przekazanej nam przez pracownika, który poinformował nas o całej sprawie, po interwencji jego przełożonego  wywieziono z hali prawdopodobnie martwe zwierzę znajdujące się w jednym z pojemników na jej terenie. Stąd też najprawdopodobniej pochodził nieprzyjemny zapach.

Dotarliśmy do pracownika spółki, który potwierdził, że około Świąt Wielkanocnych znaleziono na terenie Korsz martwą sarnę, którą on osobiście ładował na przyczepkę zaczepioną do służbowego samochodu spółki. Według mężczyzny martwe zwierzę w worku zostało przewiezione właśnie do hali, w której sortuje się odpady.

Z informacji, jakie przekazał nam ten człowiek wynika też, że prawdopodobnie zwierzę zostało znalezione w trakcie patrolu Straży Miejskiej.

Dwukrotnie występowaliśmy do Urzędu Miejskiego w Korszach z pytaniem, czy na terenie Korsz znaleziono martwe zwierzę oraz czy ewentualnie Straż Miejska jest w posiadaniu notatek służbowych ze zdarzenia.

Dwukrotnie zaprzeczono, że miałoby dojść  do znalezienia martwego dzikiego zwierzęcia.

Mężczyzna, który poinformował nas o całej sprawie stwierdził również, że przekazał informację dotyczącą zdarzenia Burmistrzowi Korsz oraz Policji w Korszach. Jak wynika
z informacji przekazanej nam przez tego Pana, w pierwszym przypadku nie spotkał się
z żadną reakcją włodarza, który rzekomo tylko uśmiechnął się, natomiast w drugim przypadku rzekomo policjant stwierdził, że musi być dowód i on nie będzie ze szpadlem biegał po gminie i szukał gdzie być może zwierzę jest zakopane.

W sprawie tej złożone zostało do Prokuratury Rejonowej w Kętrzynie zawiadomienie.

Prokurator również prawdopodobnie sprawdzi czy zgodnie z procedurą postąpiono z sarną pogryzioną przez psy w  miejscowości Dzierżążnik w gminie Korsze 29 grudnia 2012 roku. Jak wynika z notatki służbowej Straży Miejskiej w Korszach, która brała udział  wówczas
w czynnościach,  sarna została przewieziona najpierw do leśniczego w celu oględzin,
a następnie, jak wynika z notatki, przebywała w specjalnie wydzielonym miejscu w obejściu sołtysa jednej z miejscowości w Gminie Korsze.

Jak wynika z informacji jakie uzyskaliśmy od Michała Milewskiego z Ministerstwa Środowiska w Warszawie -  art. 9 ust. 2 Prawa łowieckiego upoważnia starostę do wyrażenia zgody, na okres do 6 miesięcy, na przetrzymywanie zwierzyny, osobie, która weszła w jej posiadanie w wyniku osierocenia, wypadku lub innego uszkodzenia ciała zwierzyny, mając na uwadze potrzebę podjęcia koniecznej opieki i leczenia.
Należy przyjąć, że osoba ta poprzez złożenie wniosku o wydanie tej zgody, dobrowolnie zobowiązuje się do udzielenia pomocy takiemu zwierzęciu na własny koszt. Warto również nadmienić, że przetrzymywanie zwierzyny bez zezwolenia stanowi wykroczenie łowieckie zagrożone karą grzywny — art. 51 ust. 1 pkt 3 Prawa łowieckiego.
Alternatywą dla tego rozwiązania jest przekazanie rannej zwierzyny do ośrodka rehabilitacji zwierząt.
Co do procedury uprzątnięcia martwego zwierzęcia łownego stosowne umowy powinny być podpisane przez starostę z firmami utylizacyjnymi
, gdzie powinno trafić.

JK