stat4u
PRZYWRÓCIĆ "NEMINEM CAPTIVABIMUS"! - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

PRZYWRÓCIĆ "NEMINEM CAPTIVABIMUS"!

Aktualności » PRZYWRÓCIĆ "NEMINEM CAPTIVABIMUS"!

Data:19.11.2017(ost. aktualizacja 19.11.2017 15:01)
  • Janusz Sanocki/Archiwum
    Janusz Sanocki/Archiwum

Tak więc kiedy żona Mateusza Piskorskiego zwróciła się do mnie o poręczenie, postanowiłem go udzielić, choć wiedziałem, że „Dobra zmiana”, która ma antyrosyjskiego zajoba będzie mnie za to prześladować. Ale trudno – uważałem, że przetrzymywanie człowieka ponad rok w więzieniu bez wyroku jest haniebne i ujecie się za nim jest moim moralnym obowiązkiem, bo ja sam za komuny byłem przetrzymywany w więzieniach i też pod zarzutem działania na szkodę państwa. I też wyzywano mnie i moich kolegów z Solidarności od „pachołków Reagana” tak jak dzisiaj ludzi, którzy nie zgadzają się na to bezrozumne szczucie na Rosję wyzywa się od „agentów Putina”.

 

Nie ma zgody na bezprawie!

Nie zgadzam się bowiem na to, by ludzie byli więzieni za głoszenie swoich poglądów politycznych, choćby to były poglądy, z którymi bym się nie identyfikował. To podstawowy kanon wolności.  

Nie zgadzam się na nadużywanie władzy i bezkarność prokuratury. Nie zgadzam się zatem na trwające miesiącami tzw. „areszty wydobywcze”, gdzie najpierw wsadza się człowieka do aresztu, a potem miesiącami szuka się na niego haków.

Kodeks postępowania karnego w art. 310 określa czas zakończenia śledztwa na 3 miesiące. Daje - co prawda - prokuratorowi prawo do przedłużenia śledztwa do roku, prokuratorowi nadzorującemu na dalszy oznaczony okres, ale normą powinno być owe 3 miesiące, zwłaszcza kiedy wobec podejrzanego zastosowano areszt tymczasowy.

Te nadzwyczajne uprawnienia prokuratury są reliktem komuny. Ale jak się okazuje „Dobra zmiana” , która tak gardłuje o „dekomunizacji”, chętnie z tych postkomunistycznych mechanizmów korzysta.

Ale pamiętajmy, że bezprawie mogło się odbywać za komuny pod szyldem tamtej ideologii, po wykreowaniu wroga.  Komuna uznawała za śmiertelnego wroga zachód i całą propagandę, nastawiła przeciwko zachodowi i przeciwko wszystkim, którzy mieli inne zdanie. Wróg był potrzebny, żeby potem ludzi wsadzać do więzień pod zarzutem działalności na szkodę państwa. Tak właśnie trafiliśmy do więzień ja i moi koledzy z ówczesnej Solidarności.

Ja dzisiaj za moją działalność w PRL i prześladowania, które mnie wówczas spotkały ze strony komuny, dostaję medale. Ale przecież jako żywo nie zgadzam się na to, żeby w Polsce – mojej Ojczyźnie – władze – jakiekolwiek by one były, stosowały te same metody co komuna. Bezprawie jest bezprawiem, czy powiewa nad nim sierp i młot, czy ktoś zasłania je świętokradczo sztandarem z Matką Boską. Nie ma na to mojej zgody – nie tylko jako posła. Po prostu protestuję jako człowiek, który ceni sobie swoje sumienie i nie zależy mi na karierze, która miałaby polegać na odrzuceniu elementarnych nakazów moralnych.