stat4u
Ryszardzie O. – nie idź tą drogą. - Quick.Cms - szybki i prosty system zarządzania treścią

Ryszardzie O. – nie idź tą drogą.

Aktualności » Ryszardzie O. – nie idź tą drogą.

Data:09.06.2013 (ost. aktualizacja 09.06.2013 19:48)
  • Tomasz Dudziak - Redaktor Naczelny
    Tomasz Dudziak - Redaktor Naczelny

Burmistrzu Ryszardzie Ostrowski, zwrócę się do Pana parafrazując Jana Tomaszewskiego, wybitnego polskiego piłkarza, obecnie Posła RP   - „chyba się Panu odwaga pomyliła z odważnikiem”.

Burmistrz jest wybierany przez lokalną społeczność,
by w jej (społeczności) imieniu i jej interesie w granicach prawa zarządzać gminą. Jeżeli ktoś tego nie rozumie,
to najwyraźniej nie powinien być burmistrzem.

Mieszkańcy przychodzą do Pana nie po to, żeby na Pana popatrzeć, ale żeby szukać pomocy. Zrozumiałe, że nie zawsze i nie wszystkim można pomóc, ale z pewnością  rozmawiając z petentem można, a wręcz trzeba zachowywać się jak przystało na burmistrza – z powagą, kulturalnie, a przede wszystkim z szacunkiem dla drugiej osoby.

Niestety, Pan wykorzystując swój urząd, nie dość, że nie dotrzymuje danego słowa,
to „czepia się” petentów o to, że nie mogąc uzyskać pomocy od Gminy, szukają pomocy
u mediów. Wyjątkowo niesmaczne jest mówienie tym osobom, że kontaktując się
z Dudziakiem, kontaktują się z niewłaściwą osobą i „jego ekipą”, jak Pan to określa.

Zresztą nie pierwszy to przypadek, gdy wykorzystując swoją pozycję, oczernia Pan bezpodstawnie moją osobę w bezpośredniej rozmowie z petentem czy też pracownikiem tylko dlatego, że byłem Pana kontrkandydatem w walce o urząd burmistrza. Czas z tym skończyć.

Długo takie postępowanie znosiłem, ale są pewne granice, których nie można przekraczać. Informuję Pana, że będę reagował na każde takie zachowanie. W domu może Pan rzucać lotkami w moje zdjęcie, ale w Urzędzie Miejskim niedopuszczalne jest takie zachowanie. To nie jest Pana prywatny folwark. Jeśli nie radzi Pan sobie z tym problemem, to może warto skorzystać z porady specjalisty.

Dlatego też wydaje się za właściwe, by w trakcie przyjmowania petentów, wzorem innych instytucji, był pracownik, który protokołowałby rozmowę. Proszę się nad tym zastanowić. Być może uchroni to Pana w przyszłości od kłopotów natury prawnej.

Przypominam też Panu, że każdy ma prawo zwracać się do instytucji publicznych
o informacje.

Czy to się Panu podoba, czy też nie, jestem redaktorem naczelnym zarejestrowanego
w Sądzie tygodnika. Mamy prawo zwracać się do Urzędu Miejskiego o informacje,
a Urząd Miejski ma obowiązek tej informacji udzielić.

Informuję Pana, że jeśli nasza redakcja będzie otrzymywać odpowiedzi w takiej formie,
w jakiej Pan udzielił jej ostatnio, to sięgniemy po instrumenty prawne, by wymusić od Pana to, do czego jest Pan zobowiązany. Ponadto wobec takiej postawy, w każdej sprawie poruszanej na naszym portalu będziemy pomijać Pana stanowisko.

Rozpoczynając działalność skierowaliśmy również do Urzędu Miejskiego w Korszach prośbę (odczytaną podczas sesji Rady Miejskiej) o współpracę. Nie otrzymaliśmy dotychczas żadnej informacji dotyczącej działalności Gminy Korsze i spraw lokalnych ani z Urzędu ani
z jakiejkolwiek jednostki podległej. Inne instytucje nie widziały przeszkód, by współpracować z nami.

Tak czy inaczej będziemy nadal informować czytelników o wszelkich sprawach, a Urząd Miejski w Korszach zapraszamy do współpracy.

 

Tomasz Dudziak

Redaktor Naczelny